niedziela, 13 czerwca 2021

Małe ziarno

To nie działanie człowieka rodzi królestwo, ale moc samego Boga ukryta w nasieniu. Ogrom naszych niepokojów o dobro jest nie tylko bezużyteczny, ale wręcz szkodliwy. Jak zło zawiera w sobie własną śmierć i uśmierca siebie, tak dobro posiada w sobie swoje własne życie i wzrasta samo z siebie w sposób niepowstrzymany. Bóg działa tam, gdzie my uznajemy naszą niemoc i oczekujemy spokojnie pełni ufności. Życie posiada swój rytm, którego nie można bezkarnie przyspieszyć. Ciągnąc roślinę nie przyspiesza się jej wzrostu, ale się ją wyrywa. Zasiane ziarno wzrasta samo ze spokojem potoku zmierzającego ku morzu. Jezus zasiał Słowo i On sam jest ziarnem Bożym zasianym na polu historii. Do jego wzrostu nie przyczynia się późniejsza zewnętrzna działalność. Potrzebuje jedynie bierności: ogołoconej i oczyszczonej ziemi, która to ziarno przyjmie, ufnej cierpliwości, która umie wyczekiwać. Jezus stał się najmniejszym ze wszystkich. Ta "mniejszość" jest cechą charakterystyczną Syna Człowieczego, który przyszedł, aby służyć i oddać swoje życie za wszystkich. Uczeń Jezusa odzwierciedla w sobie Jego ducha "mniejszości i służby". To zwycięża zło świata, którym jest pragnienie wielkości i władzy. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 6 czerwca 2021

Prawdziwa rodzina

Czy rzeczywiście należymy do rodziny Jezusa? Jezus jest odwiecznym Słowem Ojca. Słuchając Go, stajemy się Jego matką i Jego braćmi. Każdy bowiem staje się słowem, którego słucha. Prawdziwym pokarmem człowieka jest słowo, które wychodzi z ust Bożych. Wyraża ono Jego wolę. Ojciec pragnie, abyśmy byli słuchaczami Syna, ponieważ chce nas mieć za synów: jednoczy nas z Nim, gdyż pragnie, abyśmy byli jak On. Przynależność nie wynika z przywilejów. "Bliscy" Mu według ciała i krwi, nie należą jeszcze do Niego, jak również mędrcy, którzy sądzą, że mają prawo osądzać wszystko, nawet Ducha. Do prawdziwej rodziny Jezusa należą ci, ktrzy Go słuchają. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 30 maja 2021

Trójjedyny

Kontemplacja i uwielbienie Trójcy Świętej stanowią istotę naszego życia nadprzyrodzonego i są także naszym celem. Powtarzajmy w sercu za św. Augustynem: "Panie, Boże mój, jedyna nadziejo moja, wysłuchaj mnie, abym nie uległ zmęczeniu i nie zaniechał poszukiwania Ciebie, ale bym zawsze gorliwie szukał Oblicza Twego. Ty sam daj mi siłę na poszukiwanie. Tyś bowiem pozwolił, abym Cię znalazł, Tyś mi dał nadzieję, że odnajdę Cię coraz więcej. Przed Tobą jest moc i niemoc moja: moc zachowaj, niemoc ulecz. Przed Tobą jest wiedza moja i niewiedza; w bramie przez Ciebie uchylonej przyjmij mnie. U drzwi zamkniętych, kiedy pukam, otwórz mi. Niech o Tobie pamiętam, niech Ciebie zrozumiem, niech Ciebie pokocham. Wzmocnij we mnie te trzy dziedziny, aż mnie do cna odtworzysz... Skoro przyjdziemy do Ciebie, ustanie ta wielość słów, które wypowiadamy, nie dosięgając Ciebie. Ty jeden będziesz wszystko we wszystkim i bez końca będziemy wypowiadali jedno, chwaląc Cię w jedności i w Tobie stawszy się jednością".

niedziela, 23 maja 2021

Boże tchnienie

W Starym Testamencie działanie Ducha Świętego często określa się jako "tchnienie". Wyraża ono delikatność i równocześnie siłę miłości Bożej. Nie ma nic bystrzejszego od wiatru, który przenika wszędzie, jakby docierał do ciał nieożywionych i dawał im własne życie. Gwałtowny wicher, który zerwał się w Dniu Zielonych Świątek wyraża nową siłę, z jaką Miłość Boża wkracza do Kościoła i do dusz. Pocieszyciel ustawicznie uświęca każdą duszę przez niezliczone tchnienia. Pociechy duchowe niewątpliwie pochodzą od Boga, o ile pod ich wpływem stajemy się bardziej pokorni, cierpliwi, ustępliwi, bardziej miłosierni i współczujący dla bliźnich i prostsi w sposobie życia. Działanie Ducha Świętego w duszy jest łagodne, miłe i przyjemne. Duch przychodzi aby zbawiać, leczyć, nauczać, radzić, umacniać, pocieszać, oświecać. /F.F. Carvajal/

niedziela, 16 maja 2021

Powrót do Ojca

Wniebowstąpienie dopełnia dzień Paschy nieznający końca. Powrót Syna do Ojca stanowi pełny sens tajemnicy paschalnej, punkt docelowy Wyjścia i samego stworzenia. Wyjście z ziemi, grobu, kończy się wejściem do nieba. Stworzenie łączy się na nowo ze swym Stwórcą. Pan nie oddala się od swoich. Jego absolutne oddalenie jest w rzeczywistości absolutną bliskością. Teraz Jezus jest blisko nas ze swym Duchem. Uwielbienie Jezusa z Jego ciałem to realizacja najgłębszego pragnienia, jakie Bóg życia złożył w człowieku - stać się jak On, pokonując śmierć. Nie jest to zakazane marzenie, ale dar, jakiego On chce nam udzielić. Jezus, dotarłszy do serca Ojca, staje się bliski każdemu bratu, aby ten mógł pokonać tę samą drogę. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 9 maja 2021

Jesteście przyjaciółmi?

Przedziwna , nawet zatrważająca jest wielkość Boga objawiona w Jezusie i w Duchu Świętym. Często wydaje nam się, że panujemy nad rzeczywistością, że coś dzieje się tak, a nie inaczej, bo takie oto były tego przyczyny. Tymczasem Ewangelia pokazuje uprzedzające działanie łaski, która jest nam dana, zanim cokolwiek rozpoczęliśmy działać, myśleć czy czuć... Boża wszechmoc jest tak ukryta, działa w tak niezauważalny sposób, ponieważ Bóg kocha nas i pragnie mieć w nas swoich przyjaciół. Jezus prosi nas, byśmy okazywali sobie miłość dając nam za przykład relację, jaka jest między Nim i Ojcem oraz między Nim i nami. A jest to relacja wymagająca ciągłego uniżania się po to, by wywyższyć tego Drugiego. Jezus żyje i my żyć będziemy, gdy po przyjęciu Ducha zostaniemy wprowadzeni w taniec miłości łączący Ojca i Syna. Jezus odsłoni się w zażyłej przyjaźni, w niewysłowionej wzajemnej miłości Oblubieńca i oblubienicy, objawi Siebie całego. /Siostry Karmelitanki Bose/

sobota, 1 maja 2021

Krzew winny Ojca

"Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia". To zdanie odsłania przed nami coś z tajemnicy uniżenia Syna Bożego oraz relacji, jaka istnieje między Nim i Ojcem. Niezwykle piękny jest wzór pokory zostawiony nam przez Jezusa, niezwykle piękna jest też Jego miłość do Ojca, która każe Mu bez wahania zająć ostatnie miejsce. Nasz Pan nie rości sobie pretensji do oczyszczania, staje się krzewem winnym - przestrzenią, w którą jesteśmy wszczepieni jako gałązki i w której Ojciec może oczyszczać nas. Jezus sam poddał się woli Ojca, pozwolił Mu na Jego oczyszczające działanie, które bardziej przypominało odrzucenie niż miłość. Dokonało się to w czasie wydarzeń paschalnych, na krzyżu. Gdy jesteśmy oczyszczani, musimy zgodzić się na bolesne odcinanie tego, co w nas nie będzie przynosić owocu - możemy nawet poczuć się odcięci od Boga! Jednak wierząc w imię Jezusa i Jego bezwarunkową miłość do nas, we wszystkich wydarzeniach naszego życia przynosimy obfity owoc i oddajemy chwałę Bogu. My, małe gałązki wszczepione w krzew, mamy naśladować Jezusa! /Siostry Karmelitanki Bose/