niedziela, 13 czerwca 2021

Małe ziarno

To nie działanie człowieka rodzi królestwo, ale moc samego Boga ukryta w nasieniu. Ogrom naszych niepokojów o dobro jest nie tylko bezużyteczny, ale wręcz szkodliwy. Jak zło zawiera w sobie własną śmierć i uśmierca siebie, tak dobro posiada w sobie swoje własne życie i wzrasta samo z siebie w sposób niepowstrzymany. Bóg działa tam, gdzie my uznajemy naszą niemoc i oczekujemy spokojnie pełni ufności. Życie posiada swój rytm, którego nie można bezkarnie przyspieszyć. Ciągnąc roślinę nie przyspiesza się jej wzrostu, ale się ją wyrywa. Zasiane ziarno wzrasta samo ze spokojem potoku zmierzającego ku morzu. Jezus zasiał Słowo i On sam jest ziarnem Bożym zasianym na polu historii. Do jego wzrostu nie przyczynia się późniejsza zewnętrzna działalność. Potrzebuje jedynie bierności: ogołoconej i oczyszczonej ziemi, która to ziarno przyjmie, ufnej cierpliwości, która umie wyczekiwać. Jezus stał się najmniejszym ze wszystkich. Ta "mniejszość" jest cechą charakterystyczną Syna Człowieczego, który przyszedł, aby służyć i oddać swoje życie za wszystkich. Uczeń Jezusa odzwierciedla w sobie Jego ducha "mniejszości i służby". To zwycięża zło świata, którym jest pragnienie wielkości i władzy. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 6 czerwca 2021

Prawdziwa rodzina

Czy rzeczywiście należymy do rodziny Jezusa? Jezus jest odwiecznym Słowem Ojca. Słuchając Go, stajemy się Jego matką i Jego braćmi. Każdy bowiem staje się słowem, którego słucha. Prawdziwym pokarmem człowieka jest słowo, które wychodzi z ust Bożych. Wyraża ono Jego wolę. Ojciec pragnie, abyśmy byli słuchaczami Syna, ponieważ chce nas mieć za synów: jednoczy nas z Nim, gdyż pragnie, abyśmy byli jak On. Przynależność nie wynika z przywilejów. "Bliscy" Mu według ciała i krwi, nie należą jeszcze do Niego, jak również mędrcy, którzy sądzą, że mają prawo osądzać wszystko, nawet Ducha. Do prawdziwej rodziny Jezusa należą ci, ktrzy Go słuchają. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 30 maja 2021

Trójjedyny

Kontemplacja i uwielbienie Trójcy Świętej stanowią istotę naszego życia nadprzyrodzonego i są także naszym celem. Powtarzajmy w sercu za św. Augustynem: "Panie, Boże mój, jedyna nadziejo moja, wysłuchaj mnie, abym nie uległ zmęczeniu i nie zaniechał poszukiwania Ciebie, ale bym zawsze gorliwie szukał Oblicza Twego. Ty sam daj mi siłę na poszukiwanie. Tyś bowiem pozwolił, abym Cię znalazł, Tyś mi dał nadzieję, że odnajdę Cię coraz więcej. Przed Tobą jest moc i niemoc moja: moc zachowaj, niemoc ulecz. Przed Tobą jest wiedza moja i niewiedza; w bramie przez Ciebie uchylonej przyjmij mnie. U drzwi zamkniętych, kiedy pukam, otwórz mi. Niech o Tobie pamiętam, niech Ciebie zrozumiem, niech Ciebie pokocham. Wzmocnij we mnie te trzy dziedziny, aż mnie do cna odtworzysz... Skoro przyjdziemy do Ciebie, ustanie ta wielość słów, które wypowiadamy, nie dosięgając Ciebie. Ty jeden będziesz wszystko we wszystkim i bez końca będziemy wypowiadali jedno, chwaląc Cię w jedności i w Tobie stawszy się jednością".

niedziela, 23 maja 2021

Boże tchnienie

W Starym Testamencie działanie Ducha Świętego często określa się jako "tchnienie". Wyraża ono delikatność i równocześnie siłę miłości Bożej. Nie ma nic bystrzejszego od wiatru, który przenika wszędzie, jakby docierał do ciał nieożywionych i dawał im własne życie. Gwałtowny wicher, który zerwał się w Dniu Zielonych Świątek wyraża nową siłę, z jaką Miłość Boża wkracza do Kościoła i do dusz. Pocieszyciel ustawicznie uświęca każdą duszę przez niezliczone tchnienia. Pociechy duchowe niewątpliwie pochodzą od Boga, o ile pod ich wpływem stajemy się bardziej pokorni, cierpliwi, ustępliwi, bardziej miłosierni i współczujący dla bliźnich i prostsi w sposobie życia. Działanie Ducha Świętego w duszy jest łagodne, miłe i przyjemne. Duch przychodzi aby zbawiać, leczyć, nauczać, radzić, umacniać, pocieszać, oświecać. /F.F. Carvajal/

niedziela, 16 maja 2021

Powrót do Ojca

Wniebowstąpienie dopełnia dzień Paschy nieznający końca. Powrót Syna do Ojca stanowi pełny sens tajemnicy paschalnej, punkt docelowy Wyjścia i samego stworzenia. Wyjście z ziemi, grobu, kończy się wejściem do nieba. Stworzenie łączy się na nowo ze swym Stwórcą. Pan nie oddala się od swoich. Jego absolutne oddalenie jest w rzeczywistości absolutną bliskością. Teraz Jezus jest blisko nas ze swym Duchem. Uwielbienie Jezusa z Jego ciałem to realizacja najgłębszego pragnienia, jakie Bóg życia złożył w człowieku - stać się jak On, pokonując śmierć. Nie jest to zakazane marzenie, ale dar, jakiego On chce nam udzielić. Jezus, dotarłszy do serca Ojca, staje się bliski każdemu bratu, aby ten mógł pokonać tę samą drogę. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 9 maja 2021

Jesteście przyjaciółmi?

Przedziwna , nawet zatrważająca jest wielkość Boga objawiona w Jezusie i w Duchu Świętym. Często wydaje nam się, że panujemy nad rzeczywistością, że coś dzieje się tak, a nie inaczej, bo takie oto były tego przyczyny. Tymczasem Ewangelia pokazuje uprzedzające działanie łaski, która jest nam dana, zanim cokolwiek rozpoczęliśmy działać, myśleć czy czuć... Boża wszechmoc jest tak ukryta, działa w tak niezauważalny sposób, ponieważ Bóg kocha nas i pragnie mieć w nas swoich przyjaciół. Jezus prosi nas, byśmy okazywali sobie miłość dając nam za przykład relację, jaka jest między Nim i Ojcem oraz między Nim i nami. A jest to relacja wymagająca ciągłego uniżania się po to, by wywyższyć tego Drugiego. Jezus żyje i my żyć będziemy, gdy po przyjęciu Ducha zostaniemy wprowadzeni w taniec miłości łączący Ojca i Syna. Jezus odsłoni się w zażyłej przyjaźni, w niewysłowionej wzajemnej miłości Oblubieńca i oblubienicy, objawi Siebie całego. /Siostry Karmelitanki Bose/

sobota, 1 maja 2021

Krzew winny Ojca

"Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia". To zdanie odsłania przed nami coś z tajemnicy uniżenia Syna Bożego oraz relacji, jaka istnieje między Nim i Ojcem. Niezwykle piękny jest wzór pokory zostawiony nam przez Jezusa, niezwykle piękna jest też Jego miłość do Ojca, która każe Mu bez wahania zająć ostatnie miejsce. Nasz Pan nie rości sobie pretensji do oczyszczania, staje się krzewem winnym - przestrzenią, w którą jesteśmy wszczepieni jako gałązki i w której Ojciec może oczyszczać nas. Jezus sam poddał się woli Ojca, pozwolił Mu na Jego oczyszczające działanie, które bardziej przypominało odrzucenie niż miłość. Dokonało się to w czasie wydarzeń paschalnych, na krzyżu. Gdy jesteśmy oczyszczani, musimy zgodzić się na bolesne odcinanie tego, co w nas nie będzie przynosić owocu - możemy nawet poczuć się odcięci od Boga! Jednak wierząc w imię Jezusa i Jego bezwarunkową miłość do nas, we wszystkich wydarzeniach naszego życia przynosimy obfity owoc i oddajemy chwałę Bogu. My, małe gałązki wszczepione w krzew, mamy naśladować Jezusa! /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 25 kwietnia 2021

Pasterz-Baranek

Jezus jest Pasterzem/Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata. Przyszedł, aby uwolnić owce i dać im życie, swoje życie Syna. Podstawową cechą pasterza jest miłość i odwaga, z jaką broni swoich owiec. Ocena prawdziwości pasterza dokonana jest przez same owce. Każdy vzłowiek woli prawdę od kłamstwa, wolność od niewoli, życie od śmierci, chyba że jest oszukany i manipulowany. Dobry Pasterz czyni nas wolnymi, zdolnymi kochać i służyć, mieć nadzieję i odwagę. Jezus jest Pasterzem jako "Baranek Boży", który przez swą łagodność zwycięża przemoc braci. Uwalnia nas od przywódców, którzy nas tyranizują i to najczęściej za naszym przyzwoleniem. Zaczyna się nowy exodus ku wolności Syna, który miłuje, jak sam jest miłowany. Owca idzie za dobrym Pasterzem, który nie zna innej władzy jak służba, innej przemocy jak miłość, innego bogactwa jak dawanie, innego zwycięstwa jak przebaczenie. Każda owca ze swej strony powołana jest do stania się pasterzem, jak Baranek. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 18 kwietnia 2021

Pokój wam!

Szalom to spotkanie się wszelkiego ludzkiego pragnienia z obietnicą Boga. To dar ostateczny. Opiewany przez aniołów nad Jezusową kolebką, teraz jest ofiarowany przez zmartwychwstałego Ukrzyżowanego wszystkim ludziom. Orędzie pokoju stanowi totalne AMEN Boga wobec człowieka i człowieka wobec Boga. Pokój, niewątpliwy znak obecnosci Boga, jest harmonijnym zbiorem różnorakich aspektów jednego i tego samego owocu Ducha. Bóg spełnia swą obietnicę: "Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej, pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Dawne udręki pójdą w zapomnienie." (Iz 65,17; 43, 19; 65,16 LXX). Ukrzyżowany pokazuje nam, że Bóg jest miłością i przebaczeniem; Zmartwychwstały pokazuje nam, że mióść ukrzyżowana i przebaczająca to Bóg. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 11 kwietnia 2021

Uzdrawiający dotyk

Apostoł Tomasz mówi: "dopóki nie dotknę Jego ran..." To znaczy, dopóki nie przekonam się, że miłość jest rzeczywiście potężniejsza niż śmierć, grzech, nienawiść, niż moja słabość... I Jezus wychodzi naprzeciw pragnieniom i dociekliwości Tomasza. Pochyla się nad nim i pozwala dotknąć swoich ran. Tym samym zaprasza nas do wiary, że także nasze rany mogą być miejscem spotkania ze Zmartwychwstałym. Bóg nie zabiera ich nam, nie wyrywa z naszego życia, ale zaprasza do odkrycia w nich mocy Jego zwycięstwa. Przemienia je na miejsca chwały, miejsca błogosławione, które pociągają nas ku Niemu i upodabniają do Niego. To w nich najpełniej może zajaśnieć potęga Bożego Miłosierdzia. /Siostry Karmelitanki Bose/

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Pusty grób

Grób pusty jest założeniem wiary chrześcijańskiej, która stawia jako przeznaczenie nie śmierć, ale zmartwychwstanie. Bóg, miłośnik życia, niczym nie gardzi z tego, co stworzył po to, by było. Nie śmierć jest złem, ale nasz sposób jej pojmowania. Jej ościeniem, który zatruwa nam życie, jest grzech. Wspomnienie śmierci, która budząc w nas lęk czyni nas niewolnikami przez całe życie, staje się miejscem, w którym spotykamy Żmartwychwstałego. Teraz Baranek Boży usuwa grzech świata: wchodząc sam do grobu usuwa definitywnie kamień, który oddziela nas od życia. Odkrycie pustego grobu otwiera dążenie ku nieznanemu. Śmierć przestaje być nieuchronną metą. Płótna, które otaczały ciało Jezusa, są rozciągnięte: grób stał się łożem ślubnym, przygotowanym dla każdego, kto wejdzie do niego. A wszyscy, wcześniej czy później, wejdziemy Nie spotkamy tam jednak panowania śmierci, ale pełną komunię z Panem życia. Śmierć nie jest już śmiercią: naszym absolutnym kresem jest komunia z Tym, który jest wobec nas absolutną miłością. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 28 marca 2021

Męka opuszczenia

W chwili śmierci Jezus został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy, że Chrystus zmuszony był wołać: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?" (Mk 15,34). To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. Opuścili Go ludzie, bo w chwili śmierci zamiast uszanowania, naigrawali się z Niego, opuszczały Go naturalne siły, dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. I w tym opuszczeniu, jakby unicestwiony i starty na proch, spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. /św. Jan od Krzyża/

niedziela, 21 marca 2021

Praktyka postu

Poszczenie jako dieta nie interesuje Boga. Nasz post musi być poruszeniem duszy ku uwolnieniu się od tego, co w niewłaściwy sposób wiąże ją z rzeczami ziemskimi. Bóg może działać przez wiele rodzajów postu. Post jest pieśnią duszy doświadczającej uwolnienia. Jest bramą do tego ogołocenia się, które pozwala mi poddać moją wolę Bogu. Post jest kijem pasterskim, który pomaga nam wszystkim w wyruszaniu na prawdziwą pielgrzymkę do Boga. Z tym kijem idzue się szybciej. Post oznacza, że podążamy za Chrystusem - ale nie kroczymy za Nim, tylko biegniemy tak, jak zakochani biegną ku temu, kogo kochają. Przez post obejmujący wszelkie własne pragnienia, w końcu wyrabiam w sobie wystarczającą siłę woli, aby unieść wymagania Boże, które wydają mi się tak ciężkie. I odkrywam, że wcale ciężkie nie są, bo wyrzekłam siętego, co stało między mną a Bogiem. To jest nasze pocieszenie. Okazuje się przy tym, że jednym z największych produktów ubocznych postu jest nowa wolność. To jest istota Wielkiego Postu: kiedy Chrystus zmartwychwstaje, a my razem z Nim, musimy być wolni od wszystkiego, co zagraca nasze życie. Wówczas możemy podążyć za Nim z lekkością i iść tam, gdzie On się udaje. /sł. Boża Catherine Doherty/

niedziela, 14 marca 2021

Swiatło Krzyża

Krzyż jest światłem: złe życie prowadzi do zabicia Boga w nas. Dlatego otrzymaliśmy znak krzyża - Bóg osądza na nim grzech mieszkający w nas i w ten sposób wybawia nas od niego, wyzwala z mocy jego działania. To światło jest dla nas trudne - grzech bardzo zniekształca nasze myślenie, że wydaje się nam, że Bóg, potępiając nasze złe życie, jest naszym przeciwnikiem. Tylko moc Jego bezinteresownej miłości wyprowadza nas z iluzji, a dając nam różne trudne doświadczenia, jak Hiobowi, oczyszcza muślenie i odczuwanie. Powoli to światło przemienia nas - i nasze "nieprzystawanie" do Boga staje się dla nas coraz bardziej oczywiste. I coraz bardziej otwieramy się na krzyż, który przeprowadzając przez śmierć - daje życie. To, co było tylko zapowiedzią, gdy Mojżesz wywyższył węża na pustyni, teraz staje się rzeczywistością. Jezus Ukrzyżowany, którego możemy adorować, jest Słowem, które już nie przemawia, lecz wylewa do końca miłość z przebitego Serca. Milczenie Krzyża jest wyznaniem miłości szalonej, oddanej do końca dla każdego z nas. /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 7 marca 2021

Targowisko

Jezus przychodzi do świątyni, do domu swojego Ojca. Zbliża się Pascha - wielkie wyjście z niewoli Mocą Jahwe. Spotyka ludzi, którzy robią ze świątyni targowisko. I wtedy płonie ogniem gorliwości. Relacja z Bogiem jest naszym miejscem najświętszym, jest przestrzenią miłości, miejscem modlitwy i łaski. Przyjmując Jego Ducha stajemy się świątynią, gdzie On pragnie przebywać. Jak często zamieniamy ją na targowisko, myśląc nieustannie o stratach i zyskach... Jesteśmy zniewoleni swoimi głodami... nie potrafiąc bezinteresownie kochać, dawać siebie bez pytania o korzyści, nie potrafiąc być sobą bez kamuflażu i masek, bez lęku. Jeśli nie pozostajemy w łączności z Jezusem, jeśli nie wchodzimy w ascezę, pragnąc jedynie w Nim odnaleźć potwierdzenie, że jesteśmy kochani, nasze targowisko rozrasta się. Potrzebujemy uzdrowienia, wyzwolenia - potrzebujemy Paschy. On daje nam nadzieję życia w wolności i chwale synów Boga. On walczy o nasze podobieństwo do Ojca. /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 28 lutego 2021

Słuchanie Syna

Głos Ojca mówi: "Jego słuchajcie!" Słuchanie Jezusa oznacza pójście za Nim. Jeśli Go słucham, spotykam Go w słowie, które działa we mnie a to, co wyraża, przekształca stopniowo moje życie na wzór Jego życia. Słuchając Jezusa jako Syna, stajemy się synami. Przemienienie odpowiada nowemu życiu, jakiego udziela nam chrzest poprzez krzyż. Jest to egzystencja paschalna, która przeszła z egoizmu do miłości, ze smutku do radości, od niepokoju do pokoju, od niecierpliwości do cierpliwości, od nieżyczliwości do przychylności, od złośliwosci do dobroci, od niewierności do wierności, od surowości do łagodności, od opanowania przez namiętności do panowania nad sobą (Ga 5,22). To nowe życie w Duchu jest obecnością Jezusa zmartwychwstałego w nas. Na naszym obliczu błyszczy odblask Jego oblicza, które jest obliczem Ojca. Zawrotne i niemożliwe pragnienie, a jednak należące do struktury człowieka: "Tak jak Bóg będziecie" (Rdz 3,5), znajduje drogę swej realizacji w słuchaniu Syna. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 21 lutego 2021

Próba pustyni

Duch Święty, osobowa Miłość, wyprowadził Jezusa na pustynię, w rzeczywistość braku. Tam czterdzieści dni doświadczał kuszenia ze strony Złego. Wszędzie bowiem, gdzie inicjatywę podejmuje Miłość, pojawia się równocześnie ten, który jest zaprzeczeniem Miłości, który w Miłość zwątpił, który Miłość odrzucił. Zły robi wszystko, by inni również dokonali takiego wyboru, jak on. Pustynia jest czasem walki o sens i pytaniem o istnienie Miłości. Jakże dobrze znamy smak takich doświadczeń. Gdy wybieramy wartości, gdy opowiadamy się za prawdą - natychmiast pojawiają się przeszkody, wątpliwości, trudy i kuszenia. W sytuacjach niesprawiedliwości chcielibyśmy zobaczyć na własne oczy wyraźną klęskę Złego. Bunt i złość, że tak się nie dzieje, często zamykają nasze oczy na rzeczywistość nieba. "Aniołowie usługiwali Mu". Tak jest w każdej próbie, którą przeżywamy. Aniołowie nam usługują. Ich pomoc nie jest jednak najczęściej dziełem materialnym i widocznym - robią natomiast wszystko, by ukazać nam Bożą perspektywę naszego doświadczenia, by przekonać nas o tym, że Miłość istnieje i stale nas zbawia. /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 14 lutego 2021

Dotyk Boga i posłuszeństwo

Najpierw Bóg wyciągnął rękę ku człowiekowi, aby tchnąć w niego życie. To był pierwszy dotyk - dotyk Stworzyciela.Bóg ujrzał, że człowie, którego stworzył, był bardzo dobry. Ponownie Bóg, w Jezusie, wyciąga rękę - tym razem w kierunku człowieka zniekształconego, odrażającego. DOTYKA go. Ponieważ głęboko się wzruszył. Postawą Boga w obliczu trądu człowieka jest przeżycie współczującej miłości, która przenika wnętrze Trójcy. Dotyk Boga uzdrawia. Odnawia. Przemienia. Stwarza i daje życie. Nie roztrwonić skarbów Króla. Tajemnica nowego życia, nowej więzi, która wymaga ciszy, bezpieczeństwa, utulenia, żeby mogła się wzmocnić - jak młoda sadzonka. Przez nieposłuszeństwo uzdrowionego nie zrealizowało się większe dobro. Trędowaty nie dał świadectwa tam, gdzie go posłał Jezus, lecz tam, gdzie sam chciał. Nie pozwolił dobru wzrastać w tempie zamierzonym przez Boga. /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 7 lutego 2021

Nasze gorączki

Są gorączki fizyczne i są gorączki duchowe.W XIX wieku mówiło się o gorączce złota. Również dziś zdarza się gorączkowe zdobywanie pieniędzy. Można też gorączkowo szukać różnych przyjemności. Istnieją też gorączkowe ucieczki od prawdy, gorączkowe szukanie bezpieczeństwa, miłości, czy gorączkowanie się w pracy, gdy sprawy nie idą po mojej myśli. Dziś Jezus pragnie do nas przyjść i uwolnić nas od tych gorączek, tak jak uwolnił teściową Szymona Piotra. Gdy chorujemy, nie mamy siły ani możliwości służenia bliźnim. Jeśli jednak zostaniemy uzdrowieni z naszej "gorączki", będziemy mogli poświęcić się więcej naszym bliźnim i Jezusowi. /Siostry Karmelitanki Bose/

niedziela, 31 stycznia 2021

Niewola grzechu

Od chwili przybycia Jezusa diabeł walczy, wycofując się, chociaż jego moc wciąż jest wielka, a jego obecność staje się bardziej realna, w miarę tego, jak człowiek i społeczeństwo oddala się od Boga. Poprzez grzech śmiertelny wielu ludzi zostaje poddanych niewoli diabła, oddala się od Królestwa Bożego i popada w królestwo ciemności, zła. /św. Jan Paweł II/ W taki czy inny sposób ludzie ci zmieniają się w narzędzie złego ducha w świecie i popadają w najgorszą z niewoli. Jezus powiedział do Żydów: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu."

niedziela, 24 stycznia 2021

Nawracajcie się

Propozycja Jezusa implikuje natychmiast odpowiedzialność za moją odpowiedź. Królestwo już nadeszło z Jego inicjatywy, wejście jednak do niego pozostawione jest mojej wolnej decyzji. Nawrócenie jest zwróceniem się do Jezusa poprzez podjęcie tej samej drogi, jaką przebył On. Nawrócenie ma moment początkowy, który polega na powierzeniu się Jezusowi. Później staje się faktem, który trwa przez całe życie i polega na stopniowym wstępowaniu w Jego ślady, na stałym przechodzeniu od kłamstwa do prawdy, od niewoli do wolności, z ciemnosci do światła, ze śmierci do życia, bez upadania na duchu. Za każdym razem, gdy czytam Ewangelię, wzywany jestem do nawracania się. Muszę strzec się przed lekturą "apologetyczną", która ma na celu usprawiedliwienie siebie lub krytykowanie innych. Słowo uczynione zostało nie po to, by osądzać innych, ale dla mego nawrócenia. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 17 stycznia 2021

Pójść za Jezusem

Uczniowie głosu stają się uczniami Słowa. Chrześcijaństwo nie jest zbiorem pięknych teorii czy nakazów moralnych; jest rzeczywistością jakiejś osoby: człowiekiem Jezusem, za którym się idzie, gdyż się Go kocha. Kto podąża za Nim, nie chodzi w ciemnościach, ale otrzymuje światło życia. Wraz z tymi dwoma, którzy idą za Barankiem, wschodzi dzień nowego ludu. Jest to początek Kościoła. Jezus rozpoczyna swoją podróż, która spoza Jordanu prowadzi do Jerozolimy. Podczas tej drogi objawia siebie: prawda staje się drogą, by nas doprowadzić do życia. Jezus zwraca się do każdego, kto Go naśladuje i kieruje do niego słowo. Na naszą inicjatywę szukania Go, odwraca się. Nie oczekiwał niczego innego: przyszedł, aby dać się szukać i znaleźć. Jezus zaprasza nas, abyśmy przyszli do Niego, abyśmy byli tam, gdzie On jest od wieków, u Ojca. /o. Silvano Fausti/

niedziela, 10 stycznia 2021

Chrzcielne rozpalenie

Przez chrzest Bóg, nasz Ojciec wziął w posiadanie nasze życie, włączył nas w Chrystusa i zesłał nam Ducha Świętego. Siła i moc Boga rozświetlają oblicze ziemi. Rozpalmy świat ogniem, który przyniosłeś przychodząc na ziemię!... Wtedy w dniu bez końca światło Twojej prawdy, o nasz Jezu, oświeci wszystkie umysły. Królu mój, słyszę, jak wołasz głosem mocnym, nadal brzmiącym: przyszedłem ogień rzucić na ziemię, i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. I odpowiadam – całym sobą – wszystkimi moimi zmysłami i władzami: Oto jestem: przecież mnie wołałeś! Na Chrzcie świętym Pan odcisnął w twej duszy niezniszczalną pieczęć: jesteś dzieckiem Bożym. Dziecko, czyż nie rozpala cię pragnienie dążenia do tego, by wszyscy Boga kochali? /św. Josemaria Escriva/

niedziela, 3 stycznia 2021

Oglądać Słowo

Bóg daje dar z Siebie w ciele Syna, w którym oglądamy Chwałę, której stanowimy odblask. Gdy poznamy, jak przez Niego jesteśmy poznani - dokonuje się to obecnie jedynie w sposób niedoskonały - wówczas zobaczymy Go twarzą w twarz. "Zobaczę Cię wtedy w Twym pięknie i zobaczę siebie w Twym pięknie. Obym ukazywał Cię w Twym pięknie i byś Ty ukazywał mnie w swym pięknie, i by moje piękno było Twoim, a Twoje moim; w ten sposób będę Tobą w Twym pięknie, a Ty będziesz mną w Twym pięknie, gdyż Twoje piękno stanie się moim." /św. Jan od Krzyża/