Miejmy się dobrze na baczności, żeby nigdy nie wzburzyło nas jakieś nieprzyjemne zdarzenie, jako że zawsze łączy się to z niedoskonałością, która ma swe źródło w egoizmie i miłości własnej.
Co więcej: gdy nasze serce jest niespokojne, wtedy częstsze i bardziej bezpośrednie są ataki nieprzyjaciela, który wykorzystuje naturalną słabość, utrudniającą nam postęp na prostej ścieżce cnoty.
/św. o. Pio/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz