niedziela, 16 stycznia 2011

Mój dom - z modlitwy

"Życia mojego codzienny - zawsze nad siły! - wysiłek poplątały powszednie losy, zdarzenia zwyczajne rozbiły.

Wlokłam kłody po ciężkim piachu, płynęłam wodospadom naprzeciw: każdy mój czyn się rozkruszył, każdy się statek rozleciał.

Nie umiałam się modlić, Boże, ani walczyć o Ciebie czuciem, tylko złapać najbliższy ciężar i na przeszkodę się rzucić!...

Trzeba Cię sercem chwalić, wznosić do Ciebie kadzidłem, ale mnie szept modlitwy usypiał, 'wyłamywał od dołu' skrzydła.

...Dziś runął dom mój, zwaliły się belki w dół i kamienie... A może byłby się ostał - budowany tylko na tchnieniu?

A może byłby mocny, wyniosły i niespożyty, gdyby nie z czynu się zrodzić chciał, ale z modlitwy?!"

/Kazimiera Iłłakowiczówna/

niedziela, 9 stycznia 2011

Chrzest Pański

"Tyś jest mój Syn umiłowany" mówi Ojciec do Jezusa, który zanurzył się w wodzie Jordanu obciążony grzechami tłumów, które przychodziły słuchać kazań Jana Chrzciciela.

Bóg miał całą wieczność, aby się ukazać. Aby jednak objawić się nam i zbawić nas nie znalazł innego sposobu, jak ten jaskrawy: stanąć w szeregu wraz z grzesznikami. Jezus okazuje się Synem idąc wraz z najbardziej potrzebującymi braćmi, a Ojciec uroczyście to zatwierdza.

Chrzest stanowi fundamentalny wybór Jezusa: solidarność. Wypływa ona z Jego natury Syna. Znając miłość Ojca pragnie ukazać ją wszystkim przez swe braterstwo.

Nikt nie mógł nawet pomyśleć, że Pan mógłby się tak głęboko zanurzyć w naszym człowieczeństwie i że mógłby nam dać swoje życie biorąc w zamian na siebie naszą śmierć. On nas kocha i pragnie zjednoczyć się z nami. Ponieważ my nie możemy wznieść się do Niego, On zstępuje ku nam.

Scena chrztu opisuje w najwspanialszy sposób misterium wcielenia: Bóg stał się człowiekiem, solidarnym z nami we wszystkim, abyśmy my stali się Bogiem, solidarni z Nim we wszystkim. Jego człowieczeństwo jest źródłem naszego ubóstwienia.

o. Silvano Fausti

niedziela, 2 stycznia 2011

Logos

"U początków wszystkiego nie stoi konieczność lub przypadek, przymus czy fatum, działanie czy produkcja: istnieje Słowo, które jest wolą i rozumem, miłością i wolnością, komunikowaniem się i słuchaniem, pytaniem i odpowiedzią.

Bóg jest jeden, ale nie sam. Już przed stworzeniem świata jest On w relacji i dialogu. Dlatego dokonane przezeń stworzenie posiadać będzie te same cechy.

Jedynym Stwórcą jest Bóg. Nie ma źródła pozytywnego czy negatywnego, jednego duchowego i drugiego materialnego, jakiegoś dobrego i złego. Dobro i zło nie tkwią w stworzeniu, ale w słuchaniu i odpowiedzi, jaką daje człowiek na Słowo. U początków wszystkiego jest 'dobro' i sam człowiek, 'bardzo dobry', gdyż jest depozytariuszem Słowa.

Życie nie jest jest jakimś faktem automatycznym: jest dialogiem z Bogiem w istocie odpowiedzialnej, która w sposób wolny słucha i odpowiada."

o. Silvano Fausti

niedziela, 26 grudnia 2010

Święta Rodzina

"Pod opieką Najświętszej Matki i św. Józefa w zupełnym ukryciu wychowywał się Jezus, Słońce sprawiedliwości, zanim swym blaskiem oświecił narody. 

Niewątpliwie jaśniała w tej Rodzinie wzajemna miłość, świętość obyczajów i pobożne ćwiczenia - jednym słowem wszystko, co rodzinę może uszlachetnić i ozdobić, aby dać na wzór naszym czasom."

Papież Leon XIII

Modlitwa Sługi Bożego  ojca Jana Berthier:

Jezu, Maryjo i Józefie, dajcie nam udział w Waszej wytrwałości w dobrem, pomimo trudności i doświadczeń. Jesteśmy jak słabe trzciny, którymi miota wiatr pokus i utrapień. Jeżeli jednak Wy jesteście z nami, to któż przeciwko nam? Bądźcie z nami w życiu i przy śmierci. Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas!    Amen.

niedziela, 19 grudnia 2010

Czwarta niedziela Adwentu

"Ale zbawiło czyste jedno łono,

Gdy Macierzynstwem objęło treść Bożą,

I owo ołtarz w jedności z zasłoną,

Z którego na świat łaski się rozmnożą.

Z którego nowy powstanie zadatek

Na jutro, wczora i na dziś, co mami!...

Na całą wieczność... O! Najczystsza z Matek,

Módl się za nami...

                                            C.K. Norwid

niedziela, 12 grudnia 2010

Jan Paweł II o św. Janie od Krzyża

"Jan od Krzyża to człowiek zakochany w Bogu. Rozmawiał z Nim jako z kimś bliskim i ciągle o Nim mówił. Nosił Go w sercu i na swych wargach, ponieważ był On dla niego prawdziwym skarbem, jego najbardziej realnym światem. Głosił i opiewał Jego tajemnicę, ale przede wszystkim był Jego świadkiem. Świadek, podobnie jak prorocy i apostołowie, głosi to, co widział i usłyszał, to co kontemplował. Podobnie jak oni, święty posiadał dar skutecznego i przenikliwego słowa, którego przejawem była nie tylko zdolność wyrażania i komunikowania własnego doświadczenia przy pomocy symboli i poezji pełnych piękna i liryki, ale także subtelna mądrość zawarta w 'słowach światła i miłości' oraz zamilowanie do mówienia 'sercu słów przepojonych słodyczą i miłością', 'światłem na drogę i miłością postępowania naprzód.' "

[List Apostolski "Maestro en la fe"]

niedziela, 5 grudnia 2010

Niepokalana

"...Zbawiło czyste jedno łono, gdy Macierzyństwem objęło treść Bożą,

I owo ołtarz w jedności z zasłoną z którego na świat łaski się rozmnożą.

Z którego nowy powstanie zadatek na jutro, wczora i na dziś, co mami!

Na całą wieczność ... O! Najczystsza z Matek, módl się za nami...

Więc Tobie, Matko, przyszło wydać Pana, Tobie świętymi niańczyć ramionami.

I Tobie pogrześć... O! Niepokalana, módl się za nami..."

                                         C.K. Norwid  Litania do NMP