"W czasach dla nas najtrudniejszych, w chwilach doświadczeń, cierpień, chorób, starości - mówimy nieraz, że Bóg nas opuścił, że ludzie nas opuścili.
A Jezus, umierając w Wielki Piątek na krzyżu, wzywa Boga i modli się za ludzi, chociaż Go opuścili.
W trudnych sytuacjach wzywajmy Boga, a wtedy zrozumiemy, że to nie On nas opuszcza, lecz my Go opuszczamy i że nie ludzie nas opuszczają, ale my opuszczamy ludzi. Bo samotność nie jest wtedy, kiedy ludzie od nas odchodzą, ale wtedy, kiedy my od nich odchodzimy.
Szukamy siebie, a nie ich, nie umiemy być wdzięczni. Stale czekają na nas, stale nas pragną, wcale od nas nie odchodzą. Garną się do nas - tylko my ich odstraszamy, oddalamy od siebie i wciąż za mało dajemy im Boga."
/ks. Jan Twardowski/
niedziela, 29 marca 2015
niedziela, 22 marca 2015
Obumarłe ziarno
"Jezusa chcieli ujrzeć Grecy, a więc poganie. Inni wcześniej też przychodzili, ale w chwilach dla siebie rozpaczliwych - prosząc o cud, jak setnik, którego sługa zachorował, kobieta kananejska, która błagała o zdrowie dla córki.
Tym razem chcieli tylko zobaczyć, jak wygląda nie-poganin. Na tę prośbę Jezus odpowiedział, wydawałoby się nie na temat: 'Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity'.
To była odpowiedź dana całemu pogańskiemu światu, dla którego cierpienie jest tylko rozpacza i bezsensem.
Pan Jezus wskazał, że to On właśnie jest Ziarnem, które obumrze i zmartwychwstanie. I za cierpienie i śmieć, przyjęte w duchu ufności do Ojca, Bóg Go uwielbi.
Z odpowiedzi Pana Jezusa wynika, że mocą Jego jest wypełnianie woli Bożej, choćby wydawało się, że został podeptanym ziarnem."
/ks. Jan Twardowski/
Tym razem chcieli tylko zobaczyć, jak wygląda nie-poganin. Na tę prośbę Jezus odpowiedział, wydawałoby się nie na temat: 'Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity'.
To była odpowiedź dana całemu pogańskiemu światu, dla którego cierpienie jest tylko rozpacza i bezsensem.
Pan Jezus wskazał, że to On właśnie jest Ziarnem, które obumrze i zmartwychwstanie. I za cierpienie i śmieć, przyjęte w duchu ufności do Ojca, Bóg Go uwielbi.
Z odpowiedzi Pana Jezusa wynika, że mocą Jego jest wypełnianie woli Bożej, choćby wydawało się, że został podeptanym ziarnem."
/ks. Jan Twardowski/
niedziela, 15 marca 2015
Kto wierzy w Niego
"Co to znaczy wierzyć w Chrystusa?
Wierzyć w Chrystusa to starać się wszystkimi siłami, w każdej chwili ufać Bogu tak jak Jezus, nawet w chwili swojej klęski życiowej, osamotnienia, cierpienia, nieuleczalnej choroby, i jednocześnie nie gorzknieć, nie tracić kontaktu z ludźmi, kochać ich we wspólnocie."
/ks. Jan Twardowski/
Wierzyć w Chrystusa to starać się wszystkimi siłami, w każdej chwili ufać Bogu tak jak Jezus, nawet w chwili swojej klęski życiowej, osamotnienia, cierpienia, nieuleczalnej choroby, i jednocześnie nie gorzknieć, nie tracić kontaktu z ludźmi, kochać ich we wspólnocie."
/ks. Jan Twardowski/
niedziela, 1 marca 2015
Syn umiłowany
"Prawdo Boża, wiedzo Boża, Słowo Boże, Duchu prawdy i miłości! Wzrastajcie we mnie, ogarniajcie mnie, oświecajcie i promieniujcie we mnie i przeze mnie!
Ojcze, daj mi poznawać coraz więcej, coraz jaśniej, coraz serdeczniej Twoje Słowo!
Jezu, Słowo Ojca, Synu umiłowany, serdeczne, miłosne poznanie Ojca, Ty powiedziałeś nam wszystko, co usłyszałeś od Ojca, Ty objawiłeś nam Ojca. Ty jeden znasz Ojca i tylko przez poznanie Ciebie możemy iść do Ojca, bo Ty jeden jesteś drogą, prawdą i życiem. Ty jeden masz słowa życia wiecznego!"
/o. Mieczysław Bednarz/
Ojcze, daj mi poznawać coraz więcej, coraz jaśniej, coraz serdeczniej Twoje Słowo!
Jezu, Słowo Ojca, Synu umiłowany, serdeczne, miłosne poznanie Ojca, Ty powiedziałeś nam wszystko, co usłyszałeś od Ojca, Ty objawiłeś nam Ojca. Ty jeden znasz Ojca i tylko przez poznanie Ciebie możemy iść do Ojca, bo Ty jeden jesteś drogą, prawdą i życiem. Ty jeden masz słowa życia wiecznego!"
/o. Mieczysław Bednarz/
niedziela, 22 lutego 2015
Pustynia
"Świetlną igiełką zjeżyło się w przestrzeń pustyni
ziarnko piasku, trafione z słonecznej salwy -
zgasił je wiatr daleki, niosący zapach winnic,
i cienie strun, napiętych na gryf palmy.
I nie ma horyzontów dla złotoziarnistych fal:
brzęczy prysznic po żaglach szaty białej,
wiatr piaszczysty podmywa Dżabel Quarantal
i płynie dalej...
Ten wiatr, który obrysował Twą sylwetkę,
to ziarnko piasku, wgniecione Twoją stopą -
(nikt ich nie porwał z ziemi na inną planetę)
są nad Afryką, Azją, Europą -
I jest z nami Twoja samotność, Chrystusie,
jak pełnia księżyca nad martwymi kraterami -
czterdzieści dni w pragnieniu i pokusie,
póki ramiona Twe do Krzyża nie dojrzały...
Gdy nam wargi zapłoną pragnieniem,
gdy pokusa tryśnie nam kryształem -
wtedy, Panie, nie wódź nas na pokuszenie,
ale zbaw nas ode złego. Amen."
/M.J. Kononowicz/
ziarnko piasku, trafione z słonecznej salwy -
zgasił je wiatr daleki, niosący zapach winnic,
i cienie strun, napiętych na gryf palmy.
I nie ma horyzontów dla złotoziarnistych fal:
brzęczy prysznic po żaglach szaty białej,
wiatr piaszczysty podmywa Dżabel Quarantal
i płynie dalej...
Ten wiatr, który obrysował Twą sylwetkę,
to ziarnko piasku, wgniecione Twoją stopą -
(nikt ich nie porwał z ziemi na inną planetę)
są nad Afryką, Azją, Europą -
I jest z nami Twoja samotność, Chrystusie,
jak pełnia księżyca nad martwymi kraterami -
czterdzieści dni w pragnieniu i pokusie,
póki ramiona Twe do Krzyża nie dojrzały...
Gdy nam wargi zapłoną pragnieniem,
gdy pokusa tryśnie nam kryształem -
wtedy, Panie, nie wódź nas na pokuszenie,
ale zbaw nas ode złego. Amen."
/M.J. Kononowicz/
niedziela, 15 lutego 2015
Z pokorą i ufnością
"Mądry trędowaty. Nie zgłupiał w czasie ciężkiej choroby.
Jak często w chorobie tępiejemy, myślimy tylko o sobie, skarżymy się na tych, którzy nam nie pomagają.
Podobnie w naszej samotności, kiedy ciąży nam starość. Zapominamy o Bogu, a czasem mamy do Niego dzikie pretensje.
'Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić' - modlił się trędowaty. Nie stracił głowy. W cierpieniu z pokorą i ufnością modlił się do Jezusa."
/ks. Jan Twardowski/
Jak często w chorobie tępiejemy, myślimy tylko o sobie, skarżymy się na tych, którzy nam nie pomagają.
Podobnie w naszej samotności, kiedy ciąży nam starość. Zapominamy o Bogu, a czasem mamy do Niego dzikie pretensje.
'Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić' - modlił się trędowaty. Nie stracił głowy. W cierpieniu z pokorą i ufnością modlił się do Jezusa."
/ks. Jan Twardowski/
niedziela, 8 lutego 2015
Uzdrowienie do służby
"Uzdrowienia dokonane przez Jezusa mają na celu przywrócenie każdemu z nas zdolności służenia, co stanowi nasze podobieństwo do Boga. Jezus sam jest Synem, gdyż jest sługą. Prawdziwy cud, jakiego przyszedł dokonać na ziemi, nie ma w sobie niczego zadziwiającego: to udzielenie nam zdolności miłowania czyli służenia.
Teściowa Piotra, pierwszy dojrzały owoc Ewangelii, jest prototypem wszystkich wierzących. W 'domu' Piotra jest ona prawdziwą mistrzynią wiary, gdyż jest wzorem wiary. Poprzez nią Jezus uczy nas nie słowami, ale czynem i prawdą kim jest On i jakim jest Jego Duch, którego ona milcząco ucieleśnia.
Kontakt z Jezusem czyni wierzącego podobnym do Niego, który przyszedł, aby służyć.
Służba jest uzdrowieniem człowieka ze śmiertelnej gorączki: egoizmu, który zabija człowieka jako obraz Boży.
Wolność, którą przynosi Jezus, polega na byciu poprzez miłość na usługi, jedni drugim. Kochać oznacza faktycznie wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka z jego potrzebami i ograniczeniami."
/o. Silvano Fausti/
Teściowa Piotra, pierwszy dojrzały owoc Ewangelii, jest prototypem wszystkich wierzących. W 'domu' Piotra jest ona prawdziwą mistrzynią wiary, gdyż jest wzorem wiary. Poprzez nią Jezus uczy nas nie słowami, ale czynem i prawdą kim jest On i jakim jest Jego Duch, którego ona milcząco ucieleśnia.
Kontakt z Jezusem czyni wierzącego podobnym do Niego, który przyszedł, aby służyć.
Służba jest uzdrowieniem człowieka ze śmiertelnej gorączki: egoizmu, który zabija człowieka jako obraz Boży.
Wolność, którą przynosi Jezus, polega na byciu poprzez miłość na usługi, jedni drugim. Kochać oznacza faktycznie wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka z jego potrzebami i ograniczeniami."
/o. Silvano Fausti/
Subskrybuj:
Posty (Atom)