niedziela, 25 stycznia 2026

Nawrócenie

Miłość nie czeka,aż się ludzie poprawią, by ich kochać, ale miłując ich Bożą miłością,sprowadza na ziemię przemieniającą moc Boskiej dobroci i w Jej promieniach ludzie stają się lepszymi. Ona potrafi z ludzi nawet zepsutych wydobyć nieskażone głębie i im samym dać poznać,że nie są tacy źli jak im się może wydaje, jak inni ludzie im powiedzieli. W ten sposób ich serca napełnia nadzieja, przez którą stają się lepsi, odradza się w nich szacunek dla siebie samych i wiara we własne możliwości. /o.Piotr Rostworowski OSB/

niedziela, 18 stycznia 2026

Oto Baranek Boży

Kościół zachował słowa Jana Chrzciciela w samym sercu tajemnicy Eucharystii! Kapłan ukazuje nam Hostię na chwilę przed Komunią i mówi: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1,29). Kościół pragnie, aby słowa Jana Chrzciciela były wciąż powtarzane, ponieważ przypominają nam, że otrzymujemy tę samą łaskę i że powinniśmy nią żyć. Każdy z nas ma – na miarę swego powołania – łaskę Jana Chrzciciela, pozwalającą nam przekraczać zewnętrzne znaki i odkrywać tajemnicę Baranka. Spójrz na Niego. On jest tutaj – żywy i prawdziwy. Twoim zadaniem jest nie tylko wyznać wiarę w Jego obecność, ale także samemu stać się drogowskazem: kimś, kto swoim życiem ukazuje Baranka.

niedziela, 11 stycznia 2026

Zanurzenie

Jezus, przychodząc nad Jordan do Jana, przychodzi do każdego z nas. Przychodzi, bo wie, że My Go potrzebujemy. Bez Jego przyjścia, bez Jego „zanurzenia” się w nasz świat, w naszą grzeszność, pozostałoby nam tylko jedno – „zanurzenie” w grzechu, z którego nigdy o własnych siłach nie bylibyśmy w stanie się wydostać. To czego Jezus pragnie, to byśmy przyszli do Niego, zawierzyli Mu swoje życie i zechcieli „zanurzyć” się w Jego łasce, tak jak On zanurzył się w naszym grzechu – całkowicie i bez reszty. Czy zechcemy tego dokonać…?

niedziela, 4 stycznia 2026

Emmanuel

„Syn Boży stał się małym, by nas uczynić wielkimi; oddał się nam, abyśmy my oddali się Jemu; przyszedł okazać nam swoją miłość, abyśmy odpowiedzieli Mu naszą miłością. Przyjmijmy Go więc z miłością, kochajmy Go i uciekajmy się do Niego we wszystkich naszych potrzebach. Jeśli chcemy światła, On przyszedł, aby nas oświecić. Jeśli chcemy siły, On przyszedł, aby nas umocnić. Jeśli chcemy przebaczenia i zbawienia, On przyszedł, aby nam przebaczyć i nas zbawić. Jeśli chcemy wreszcie największego daru Bożej miłości, On przyszedł, aby nas nią rozpalić: stał się dzieckiem i zechciał ukazać się nam, im bardziej ubogi i pokorny, tym bardziej godny kochania, przede wszystkim po to, by wyzwolić nas z wszelkiego lęku i rozbudzić naszą miłość”. /św.Alfons Maria de Liguori/

czwartek, 1 stycznia 2026

Święta Rodzicielka

Maryja wiecznie daje nam Boga. Nie ma innej drogi do Boga jak tylko przez ręce Maryi. Bóg sam nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi. W tej wielkiej prawdzie teologicznej mieści się znak chrześcijańskiej kultury. Jest to kultura ojcowska i macierzyńska. Ojcostwo chrześcijańskie płynie z Ojcostwa Boga, które Syn oznajmił światu, ucząc ludzi modlitwy "Ojcze nasz". Ojcostwo nie istnieje bez macierzyństwa. Są to dwa filary budowy Bożego świata. Patrząc na obraz Matki z Dziecięciem, przypomnijmy sobie, że tu wszystko jest z Ojca i jest ojcowskie. Tu wszystko jest przez Matkę i jest macierzyńskie. Trzeba więc zrozumieć Ojca i chcieć być dziecięciem. Trzeba uznać Matkę i umieć Ją ocenić. Któz bardziej Matką, jak Maryja? Gdież lepsza szkoła macierzyństwa, jak nie u Niej? /bł.Stefan kardynał Wyszyński/

niedziela, 28 grudnia 2025

Mała Trójca na ziemi

Święta Rodzina. Pisała swoją świętość w szarej codzienności, w zaciszu swojego domu w prowincjonalnym Nazarecie, w ubogiej betlejemskiej stajni i na przymusowej emigracji w Egipcie. Zawsze bez rozgłosu, fanfar, przepychu. Wpatrzeni w ten wzór, takiej właśnie świętości mamy się uczyć wielkiego w małym. To znaczy, poprzestawać na „małym”, na tym, co konieczne, a skupiać się na tym, co najważniejsze – Bóg i człowiek. A jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu (św. Augustyn). Jeśli Jezus jest na tronie serca ojca, matki i dzieci, to wtedy wszystko jest na swoim miejscu w życiu rodzinnym, małżeńskim i osobistym.

niedziela, 21 grudnia 2025

Fiat św. Józefa

Jest w św. Józefie odpowiedzialność, jest w nim wiara, jest gotowość słuchania anielskich śpiewów i opowieści pasterzy. Będzie również zdolność przyjęcia Mędrców ze Wschodu. Można powiedzieć, że wszystko co świeckie, naturalne, stawało się święte, stawało się Boże. Nie lękał się Józef trudów i niewygód potem, gdy trzeba było uciekać do Egiptu, nie lękał się uczyć Jezusa zawodu cieśli, tak że nazywano Go cieślą i synem cieśli. Mimo że tak wiele znaków się działo – Józef pozostał milczący. Tego domagała się rola, jaką wyznaczył mu Bóg w swoim planie. To Słowo przemawia swoim wcieleniem.