niedziela, 14 stycznia 2018

Oto Baranek Boży

Piękna jest scena, w której Jan Chrzciciel, odkrywając Baranka, natychmiast odkrywa również swoją misję. Został posłany na pustynię, nie wiedząc dokładnie, co ma robić. Duch Święty zawsze działa w ten sposób. Każe nam iść za sobą, nie tłumacząc dokładnie, czego od nas zażąda.
Duch Święty domaga się od nas całkowitego oddania.
Ubogi to ktoś, kto zgadza się być prowadzonym przez Ducha.
Nie wiemy, jak długo Jan Chrzciciel czekał na pustyni - jest to część ubóstwa.
Wewnętrzne ubóstwo daje nam doskonałą uległość wobec Ducha Świętego.
Jan Chrzciciel rozpoznał Baranka, ponieważ na Niego czekał. On, nie znając, oczekiwał Go.
Czekanie na kogoś jest już jakimś jego poznaniem. Kiedy przychodzi, rozpoznaje się go.
Jan czekał niecierpliwie - w cierpliwości Ducha Świętego.
To prawda, że Jan znał Jezusa jako swego kuzyna, jako syna Maryi i Józefa. Znał więc Jezusa historycznego, znał Go po ludzku, ale nie znał Jego boskiej tajemnicy. Doznał szoku widząc Baranka, rozpoznając Baranka Bożego.   Jezus, Ten, którego znał, jest Barankiem!
                                                                   /o. Marie-Dominique Philippe/

niedziela, 7 stycznia 2018

Powrót do źródła

Odnaleźć ślady sprzed wieków:
ślady królów
ślady pasterzy.
Odpatrzeć od nieba
jedną
oddzielną łunę -
jej uwierzyć.
Odsłyszeć od huku życia
Twój nakaz
dziecięcy
- i już
natychmiast
płacząc z wysiłku
odwalę,
z drogi odsunę
głaz
wielkości lat dwóch tysięcy.
Samotniejsza od ptaka
rannego w skrzydło
przewlekę się
przez powietrze dziejów
łowiąc ostatnią nutę
niesionego tędy kadzidła.
                                           /A. Kowalska/

niedziela, 31 grudnia 2017

Święta Boża Rodzicielka

Święta Maryjo, Matko Boga,
Ty dałaś światu prawdziwe światło,
Jezusa, Twojego Syna - Syna Bożego.
Ty, wezwana przez Boga,
oddałaś się Mu całkowicie
i w ten sposób stałaś się źródłem
wypływającej z Niego dobroci.
Pokaż nam Jezusa.
Prowadź nas do Niego.
Naucz nas, jak Go poznawać i kochać,
abyśmy i my mogli
stać się zdolni do prawdziwej miłości
i być źródłami wody żywej
w tym spragnionym świecie.
                                                 Benedykt XVI

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Emmanuel

Oto Emmanuel, Bóg-z-nami, który przychodzi, by napełnić ziemię łaską. Przychodzi, by przeobrazić stworzenie.
Staje się jednym z ludzi, aby w Nim i przez Niego każdy człowiek mógł się dogłębnie odnowić.
Przez swe narodzenie wprowadza nas wszystkich w wymiar Boskości, dając każdemu, kto z wiarą otwiera się na przyjęcie Jego daru, możliwość uczestniczenia w Jego Boskim życiu. To oznacza zbawienie.
                                                           /św. Jan Paweł II/

niedziela, 17 grudnia 2017

Rorate coeli

Spuśćcie rosę, niebiosa, duchy nieobjęte,
i sztaby blasku białe, zwiastujące pieśni,
żeby, co żyje - życiem nie było przeklęte
i stało się jak światło w ciele - nie cielesne.

Spuśćcie rosę, niebiosa, rozróżnienie czynów,
i krople takie jasne, by koroną było
to, co jest nazywane za potęgę - miłość
i przez niedopełnianie pozostaje winą.

Spuśćcie rosę, niebiosa - kręgi żywe świateł
na głowy pochylone, by to, co jest mądrość,
nie odchylało na dół jak po płatku płatek
ludzi do głuchych studni i pożogi lądów.

Spuśćcie rosę, niebiosa, aby elementy,
które są ku świętości, uczyniły świętym
i podsycane duchów płomieniem, powstały
jak łodygi wzrastania i owoce chwały,
a opadając  liśćmi zwycięstwa jak złoto,
lot uczyniły dla nas albo nas dla lotu.

                                                       /K.K. Baczyński/

niedziela, 10 grudnia 2017

Pustynia Judzka

Przychodzi Jan na pustynię Judzką: pustynię z powodu braku nie ludzi, lecz obcowania z Bogiem; są tam bowiem ludzie, ale brak w nich Ducha Świętego.
Tak więc miejsce przepowiadania odbija pustkę w duszach ludzkich, do których przepowiadanie zostało skierowane. Głosi również pokutę, ponieważ bliskie już jest Królestwo niebieskie, przez które rozumie zerwanie z błędem, odwrócenie się od przestępstw, a po upokarzającym wyznaniu grzechów mocne postanowienie świętego życia.
Pustynia Judzka powinna zrozumieć po pierwsze, że przyjmie Tego, w którym jest Królestwo Niebieskie,
po drugie, że przestanie być pustkowiem, jeśli się z dawnych grzechów oczyści przez wyznanie i pokutę.
                                                           /św. Hilary z Poitiers/

niedziela, 3 grudnia 2017

Pod niebem adwentowym

Jest zima, śnieg i biały księżyc.
O czwartej rano szosą w dół
idziemy depcząc własny cień i
ślady wcześniejszych, cudzych stóp...

Dziwny to spacer: Bóg z człowiekiem
pod rękę jak przyjaciół dwóch -
Mówisz mi: "Każde twe życzenie
spełnię, więc czego pragniesz - mów!"

A ja - pamiętasz, Przyjacielu -
wpatrzony w gwiazdy, śnieg i świt,
równie rozrzutny jak Ty hojny,
odpowiedziałem Ci, że - nic.

A dzisiaj głodny i spragniony,
samotny, trwożny, pełen trosk,
idę pod niebem adwentowym
i wiem, że idziesz mi na wprost.

                                          / M.J. Kononowicz/