Jest to również radość Adwentu, radość każdego innego dnia: Jezus jest blisko nas. Jest coraz bliżej.
Sw. Paweł daje nam klucz do zrozumienia źródła każdego naszego smutku. Jest nim oddalenie się od Boga z powodu naszych grzechów lub letniości. Pan zawsze przynosi nam radość, a nie smutek.
Nadchodzi Boże Narodzenie i Bóg chce, żebyśmy byli radośni jak pasterze, jak Mędrcy, jak Józef i Maryja.
Znalezienie Chrystusa i przebywanie w Jego towarzystwie oznacza zawsze nową i głęboką radość.
Radość świata jest uboga i przelotna. Pewność, że Bóg jest naszym Ojcem i chce dla nas tego, co najlepsze, przynosi nam pogodną i radosną ufność, również w obliczu niespodziewanych trudności.
Smutna dusza jest wystawiona na wiele pokus. Smutek zaćmiewa otoczenie i wyrządza szkodę.
Ważną misją chrześcijanina jest niesienie radości światu, który jest smutny, ponieważ oddala się od Boga.
/Francisco F. Carvajal/
niedziela, 15 grudnia 2019
niedziela, 8 grudnia 2019
Niepokalana
Podobnie jak pierwszy zielony pączek w mroźnym i jakby martwym świecie zapowiada nadejście wiosny, tak i w świecie skalanym przez grzech i świecie wielkiej beznadziejności Niepokalane Poczęcie zapowiada przywrócenie niewinności człowieka.
Podobnie jak pączek daje nam pewną zapowiedź kwiatu, który z niego się wyłoni, Niepokalane Poczęcie daje nam niezawodną obietnicę dziewiczego narodzenia.
Wtedy jeszcze w całym otaczającym świecie panowała zima z wyjątkiem spokojnego domu, gdzie święta Anna wydała na świat dziewczynkę. Tam zaczęła się wiosna.
W naszej Matce zaczęło się nowe życie w tej samej chwili, w której została poczęta bez żadnej zmazy i pełna łaski.
Poza Jezusem nigdy nie istniała tak wspaniała istota. Powiedziano o Maryi, że jest jak uśmiech Najwyższego.
Dla nikogo nie jest niedostępna ani daleka, przeciwnie, jest bliska naszemu codziennemu życiu, zna nasze zabieganie, zmartwienia i potrzeby. Nie obawiajmy się przesady w naszej miłości ku Maryi, gdyż nigdy nie zdołamy kochać Jej tak, jak Trójca Przenajświętsza.
/Francisco F. Carvajal/
Podobnie jak pączek daje nam pewną zapowiedź kwiatu, który z niego się wyłoni, Niepokalane Poczęcie daje nam niezawodną obietnicę dziewiczego narodzenia.
Wtedy jeszcze w całym otaczającym świecie panowała zima z wyjątkiem spokojnego domu, gdzie święta Anna wydała na świat dziewczynkę. Tam zaczęła się wiosna.
W naszej Matce zaczęło się nowe życie w tej samej chwili, w której została poczęta bez żadnej zmazy i pełna łaski.
Poza Jezusem nigdy nie istniała tak wspaniała istota. Powiedziano o Maryi, że jest jak uśmiech Najwyższego.
Dla nikogo nie jest niedostępna ani daleka, przeciwnie, jest bliska naszemu codziennemu życiu, zna nasze zabieganie, zmartwienia i potrzeby. Nie obawiajmy się przesady w naszej miłości ku Maryi, gdyż nigdy nie zdołamy kochać Jej tak, jak Trójca Przenajświętsza.
/Francisco F. Carvajal/
niedziela, 1 grudnia 2019
Oczekiwanie na Pana
Pan zaprasza nas do radości, gdyż dzień Jego przyjścia jest już blisko, nawet bliżej niż kiedykolwiek wcześniej.
Dzień, za którym tęsknimy, kiedy zostaniemy zatopieni w Bogu i Jego miłości.
Już teraz Jezus daje nam poznać tego smak: w codziennej modlitwie, w Eucharystii, i wzmaga tęsknotę za Nim.
On jest w naszych sercach i rozlewając w nich swą miłość sprawia, że możemy czuwać nawet pośród codziennych spraw. W jaki sposób? Czyniąc wszystko z miłości.
To miłość przygotowuje nas na przyjście Pana.
/Siostry Karmelitanki Bose/
Dzień, za którym tęsknimy, kiedy zostaniemy zatopieni w Bogu i Jego miłości.
Już teraz Jezus daje nam poznać tego smak: w codziennej modlitwie, w Eucharystii, i wzmaga tęsknotę za Nim.
On jest w naszych sercach i rozlewając w nich swą miłość sprawia, że możemy czuwać nawet pośród codziennych spraw. W jaki sposób? Czyniąc wszystko z miłości.
To miłość przygotowuje nas na przyjście Pana.
/Siostry Karmelitanki Bose/
niedziela, 24 listopada 2019
Chrystus Król Wszechświata
Jezus Chrystus jest Królem, który miłuje. Jest Królem przez to, że miłuje. Przez to, że umiłował nas, ludzi, aż do przelania krwi.
Przez to, że miłuje, uwolnił nas od grzechów, bo tylko miłość zdolna jest uwalniać od grzechu.
Uwalniając nas, ludzi, od grzechu, uczynił nas królestwem Bożym.
Nie przeminie Jego królestwo. Nie przeminie królestwo prawdy, miłości, łaski i przebaczenia.
Nie przeminie Jego królestwo. I nie przeminie w Nim królowanie człowieka. Tylko w Nim!
Zyjąc pośród świata, w którym prawda i miłość na różne sposoby bywa zagrożona; w którym grzech zdobywa coraz bardziej prawo obywatela i zażarcie broni tego prawa;
w którym człowiek staje się przedmiotem wielorakiej manipulacji; a może stać się ofiarą straszliwych energii, które wyzwolił - patrzymy dzisiaj oczyma wiary w kierunku królestwa Chrystusa i powtarzamy słowa, którymi tenże Chrystus nauczył nas zwracać się do Ojca:
"Przyjdź królestwo Twoje". Amen.
/św. Jan Paweł II/
Przez to, że miłuje, uwolnił nas od grzechów, bo tylko miłość zdolna jest uwalniać od grzechu.
Uwalniając nas, ludzi, od grzechu, uczynił nas królestwem Bożym.
Nie przeminie Jego królestwo. Nie przeminie królestwo prawdy, miłości, łaski i przebaczenia.
Nie przeminie Jego królestwo. I nie przeminie w Nim królowanie człowieka. Tylko w Nim!
Zyjąc pośród świata, w którym prawda i miłość na różne sposoby bywa zagrożona; w którym grzech zdobywa coraz bardziej prawo obywatela i zażarcie broni tego prawa;
w którym człowiek staje się przedmiotem wielorakiej manipulacji; a może stać się ofiarą straszliwych energii, które wyzwolił - patrzymy dzisiaj oczyma wiary w kierunku królestwa Chrystusa i powtarzamy słowa, którymi tenże Chrystus nauczył nas zwracać się do Ojca:
"Przyjdź królestwo Twoje". Amen.
/św. Jan Paweł II/
niedziela, 17 listopada 2019
Praca jest drogą do Boga
Człowiek nie powinien ograniczać się do robienia rzeczy, do wytwarzania przedmiotów.
Praca rodzi się z miłości, wyraża miłość, jest skierowana ku miłości.
Rozpoznajemy Boga nie tylko we wspaniałości natury, lecz również w doświadczeniu swojej własnej pracy, swojego wysiłku. W ten sposób praca jest modlitwą, dziękczynieniem, ponieważ mamy świadomość, że to Bóg umieścił nas na ziemi, że nas miłuje i że jesteśmy spadkobiercami Jego obietnic.
/św. Jesemaria Escriva/
Praca rodzi się z miłości, wyraża miłość, jest skierowana ku miłości.
Rozpoznajemy Boga nie tylko we wspaniałości natury, lecz również w doświadczeniu swojej własnej pracy, swojego wysiłku. W ten sposób praca jest modlitwą, dziękczynieniem, ponieważ mamy świadomość, że to Bóg umieścił nas na ziemi, że nas miłuje i że jesteśmy spadkobiercami Jego obietnic.
/św. Jesemaria Escriva/
niedziela, 10 listopada 2019
Zadufanie
Dzisiaj Jezus zdaje się nas przestrzegać, abyśmy nie szukali w ciemnościach naszego rozumu
i nie pokładali zbyt wielkiej nadziei w sprawności umysłu.
Znajduje się bowiem to, czego się szuka -
a zatem podstawową sprawą powinno być uświadomienie sobie, CZEGO szukam.
Bo może szukam dowodów dla swoich idei, o których twierdzę, że są prawdziwe, zamiast szukać prawdy?
Może szukam potwierdzenia swoich przekonań, uważając własne poczucie sensu za jedyny punkt odniesienia? I nawet nie zauważam, że przykładam ludzką miarę do rzeczywistości boskich, o których nikt z ludzi nie może mieć pojęcia?
Wydaje się, że w taki właśnie sposób postępowali saduceusze z dzisiejszej Ewangelii.
Zadufani w sobie, przychodzą do Jezusa i wystawiają Go na próbę. Odchodzą jednak pokonani.
/siostry Karmelitanki Bose/
i nie pokładali zbyt wielkiej nadziei w sprawności umysłu.
Znajduje się bowiem to, czego się szuka -
a zatem podstawową sprawą powinno być uświadomienie sobie, CZEGO szukam.
Bo może szukam dowodów dla swoich idei, o których twierdzę, że są prawdziwe, zamiast szukać prawdy?
Może szukam potwierdzenia swoich przekonań, uważając własne poczucie sensu za jedyny punkt odniesienia? I nawet nie zauważam, że przykładam ludzką miarę do rzeczywistości boskich, o których nikt z ludzi nie może mieć pojęcia?
Wydaje się, że w taki właśnie sposób postępowali saduceusze z dzisiejszej Ewangelii.
Zadufani w sobie, przychodzą do Jezusa i wystawiają Go na próbę. Odchodzą jednak pokonani.
/siostry Karmelitanki Bose/
niedziela, 3 listopada 2019
Spotkanie z Jezusem
Czy chcę ujrzeć Jezusa? Czy czynię wszystko, co jest możliwe, aby móc Go ujrzeć?
Problem ten po dwóch tysiącach lat pozostaje tak samo aktualny, jak wówczas, kiedy Jezus przemierzał miasta i wsie swojej ziemi. I jest on aktualny dla każdego osobiście:
czy rzeczywiście chcę Go oglądać?
A jeśli już w jakiś sposób Go dostrzegam, czy wówczas nie wolę widzieć Go z daleka, nie podchodząc za blisko, nie stając przed Jego oczyma, żeby nie musieć przyjmować całej prawdy, która jest w Nim, która pochodzi od niego, od Chrystusa?
Chrystus wynagradza obficie wszelki wysiłek, który czynimy, by zbliżyć się do Niego.
Spotkanie z Chrystusem czyni nas wielkodusznymi wobec innych i pobudza do dzielenia się tym, co posiadamy, tym, czego sami bardzo potrzebujemy.
Również wokół nas jest wielu ludzi spragnionych widoku Jezusa. Oczekują, że ktoś przy nich się zatrzyma, spojrzy na nich z wyrozumiałością i zaprosi ich do nowego życia.
/ks. Francisco F. Carvajal/
Problem ten po dwóch tysiącach lat pozostaje tak samo aktualny, jak wówczas, kiedy Jezus przemierzał miasta i wsie swojej ziemi. I jest on aktualny dla każdego osobiście:
czy rzeczywiście chcę Go oglądać?
A jeśli już w jakiś sposób Go dostrzegam, czy wówczas nie wolę widzieć Go z daleka, nie podchodząc za blisko, nie stając przed Jego oczyma, żeby nie musieć przyjmować całej prawdy, która jest w Nim, która pochodzi od niego, od Chrystusa?
Chrystus wynagradza obficie wszelki wysiłek, który czynimy, by zbliżyć się do Niego.
Spotkanie z Chrystusem czyni nas wielkodusznymi wobec innych i pobudza do dzielenia się tym, co posiadamy, tym, czego sami bardzo potrzebujemy.
Również wokół nas jest wielu ludzi spragnionych widoku Jezusa. Oczekują, że ktoś przy nich się zatrzyma, spojrzy na nich z wyrozumiałością i zaprosi ich do nowego życia.
/ks. Francisco F. Carvajal/
Subskrybuj:
Posty (Atom)